+ 48 71 889 80 00

ul. Ołtaszyńska 71a | 53-034 Wrocław

Strupki na głowie – czy mogą być objawem choroby i powodować łysienie?

Strupki na głowie to nie tylko kosmetyczny defekt skóry, ale i objaw świadczący o rozwijającej się chorobie. Strupki powstają najczęściej w wyniku drapania. W przypadku infekcji skóry głowy, występuje łojtok, a skóra poczyna się łuszczyć. W miejsca, w których płaty naskórka oddzielają się od pozostałych warstw skórnych powstają niewielkie ranki, które bardzo swędzą. Osoba zakażona natarczywie się drapie, a to z kolei, powoduje kolejne uszkodzenia naskórka. W miejscu przerwania ciągłości pojawia się krew i komórki immunologiczne, głównie makrofagi, których zadaniem jest zniszczenie intruza. Makrofagi osiadają przy keranocytach i dzielnie koczują, a we właściwym momencie organizują atak na obce ciała. Nie zawsze jest to jednak, sytuacja pożądana. Makrofagi wytwarzają czynniki, które co prawda, niszczą niechcianych gości, ale przy okazji mają destruktywny wpływ na mieszki włosowe. Bardzo często, uszkodzona tkanka dookoła mieszka, próbuje się odnowić, tyle, że w patologicznym środowisku, w warunkach nasilonego łojotoku i zanieczyszczeń ze świata zewnętrznego, proces gojenia nie zachodzi prawidłowo. Tkanka, która się odtwarza, nie jest taka sama, jak ta która, występowała pierwotnie. Ta kolejna, jest bardzo częsta zajęta blizną. Prawidłowa tkanka łączna skóry zawiera bardzo dużo elastycznych, podatnych na rozciąganie kolagenowych włókien, dzięki którym jest gładziutka. Tkanka bliznowata zawiera tych elementów, niestety bardzo niewiele. Ponadto, zarasta szybko, jak najmniejszym kosztem organizmu i obejmuje swym zasięgiem również mieszki włosowe. Od teraz włosy będą nie mogły wydostać się z cebulki na zewnątrz, gdyż patologiczna tkanka, zasłoni im wyjście.

Łojotokowe zapalenie skóry, które najczęściej wywołuje świąd skóry głowie, samo w sobie nie jest czynnikiem powodującym łysienie. Jeśli jednak, osoba zakażona, nie może powstrzymać się od drapania, a tak jest najczęściej, istnieje ryzyko rozwoju stanu zapalnego. Jeśli, podejrzewasz u siebie rozwój choroby, koniecznie skonsultuj się z lekarzem.

Rozwój łojotokowego zapalenia skóry

To głównie łojotokowe zapalenie skóry powoduje świąd i pieczenie.  Łupież na głowie powodowany jest przez grzyby – Pityrosporum ovale lub Malassezia furfur. Główną przyczyną zakażenia jest pierwszy z wymienionych pasożytów, natomiast grzyby z rodziny Malassezia, wpływają na zaostrzenie stanu zapalnego. W miarę rozwoju stanu zapalnego, naczynia krwionośne stają się przepuszczalne, dlatego też przesącza się z nich płyn surowiczy. W rezultacie powstają strupy koloru żółtego. Do rozwoju choroby predysponuje zwiększony poziom cholesterolu, trójglicerydów oraz zmniejszone stężenie wosków i niektórych estrów. Także alergie mogą powodować swędzenie skóry głowy.

Grzyby z rodzaju Malassezia występują u 50% populacji ludzkiej, zdecydowanie częściej u rasy białej niż u czarnej. Większość osób pozostaje zdrowa, co jednoznacznie wskazuje na to, że aby grzyb mógł zkolonizować skórę, musi zaistnieć kilka czynników. Niebagatelną rolę pełnią tu hormony. Zaburzenia gospodarki hormonalnej, głównie testosteronu i progesteronu, w znaczny sposób „prowokują” grzyba do rozwoju. Poza tym, zaburzony skład lipidów, estrów, wosków, cholesterolu – zmiana składowych łoju, na te, którymi żywi się grzyb, daje mu spore pole do popisu. Skoro jest „jedzenie”, jest zabawa. Drożdżak podstępnie przedostaje się do rogowej części skóry. Tutaj uwalnia enzym trawienny – lipazę, która rozkłada tłuszcze do kwasów tłuszczowych. Kwasy tłuszczowe cechują się tym, że ulegają bardzo szybkiemu utlenianiu pod wpływem powietrza. To tłumaczy, nadmiar łoju.

Dodatkowo, Staphylococcus epidermidis, czyli gronkowiec skórny prowadzi do zaostrzenia stanu chorobowego. Zaburza naturalną florę bakteryjną skóry.

Grzyb Pityrosporum ovale również należy do rodziny Malassezia. Ich cechą szczególną jest to, że świecą pod lampą Wooda. Odbarwienia na skórze chorego świadczą o zaburzeniach melanogenezy, w wyniku czego, skóra się odbarwia.

Candida albicans, izolowana z kolei, ze stolca niemowlęcia, jednoznacznie wskazuje na to, że u podloża pojawienia się u dziecka zmian skórnych, leżą grzyby, wywołujące łojotokowe zapalenie skóry. Uważa się, że jeśli, u dziecka wystąpiło zakażenie C.albicans, powodujące wykwity skórne, w ciągu 10 lat zachoruje na łuszczycę.

Postęp choroby

Bardzo często, powstanie ostatecznej postaci choroby, poprzedzone jest objawami zwiastującymi jej nadejście. I tak np. zapalenie mieszków włosowych, charakteryzujące się występowanie krosty lub kilku krost ropnych z rumieniem dookoła, może wskazywać na rozwój grzyba Malassezia. Już na tym etapie, powinniśmy zacząć działać. Pamiętać należy, że krost absolutnie nie można wyciskać. Należy udać się do dermatologa, który właściwie oczyści ranę i przepisze odpowiednie specyfiki. Grzyb Malassezia furfur może powodować również atopowe zapalenie skóry i łuszczycę. Przebieg jest przewlekły i nawrotowy.

Choroba najczęściej rozwija się u osób młodych, w trakcie dojrzewania. Poza tym, na jej rozwój szczególnie narażone są osoby zakażone wirusem HIV.

Ogniska zapalne choroby wyglądają jak rumień, pokryty łuskami o tłustej konsystencji. Nierzadko można zaobserwować je nie tylko na owłosionej skórze głowy, ale i w fałdach nosowo-gardłowych, czasami na policzkach, powiekach, małżowinach usznych, brwiach, tuż przy mostku na klatce piersiowej i między łopatkami. Jeśli układ immunologiczny gospodarza, np. na skutek AIDS bądź choroby autoimmunologicznej (np. Hashimoto), choroba może zająć całe ciało, a nawet przeniknąć do wnętrza organizmu. Schorzenie ma charakter przewlekły i jest bardzo trudne do wyleczenia. Etapy zaostrzenia najczęściej mają miejsce w trakcie jesieni lub zimy. 

Łojotokowe zapalenie skóry jest bezsprzecznie związane z nieprawidłowymi podziałami zachodzącymi w obrębie naskórka, co prowadzi do bardzo szybkiego jego obumieraia i łuszczenia. Nadreaktywne gruczoły łojowe „przywołują” grzyba, który zaczyna się mnożyć. Pacjenci borykający się z padaczką, chorobą Parkinsona, niedowładem połowicznym, np. na skutek udaru. Dlaczego tak jest? – Porażona część ciała ma ograniczoną ruchomość, ciężko samemu zadbać o jej higienę, a na dodatek gruczoły łojowe są w tym obszarze wyjątkowo aktywne.

Bardzo często, dochodzi jednak, do miejscowego zakażenia grzybicą. Znany jest przypadek spawacza, który wykonywał swą pracę bez ochrony głowy, a iskry upadając w różne okolice głowy, powodowały powstawanie czyraków. Na skutek uszkodzeń skóry, drobnoustroje z zewnętrznej części ciała, dostawały się pod skórę. Tym właśnie sposobem zdrowy człowiek nabawił się zakażenia drożdżakami, z którymi walczy do dziś. Początkowo było to zapalenie mieszków włosowych, które potem przejawiło się w łojotokowe zapalenie skóry głowy. Pacjent, ponieważ nie umie zaprzestać drapania się, ciagle rozdrapuje stare rany, przez co ponownie dochodzi do zakażenia. Mimo, iż miał piękne, gęste, kręcone włosy, pojawiły się na głowie łyse poletka zajęte tłustymi, zółtymi strupami. Jak udowadnia ten przypadek, możliwe jest zakażenie się chorobą przez własną nieuwagę i natarczywe drapanie. Zaleca się konsultację lekarską.

Uwaga ciekawostka!

Według najnowszych danych, chorobę powoduje nie tyle nadmierna ilość grzyba na ciele, co nieprawidłowa odpowiedź immunologiczna. Okazuje się, że grzyby Malassezia nie wyrządzają człowiekowi krzywdy, ponieważ nie wytwarzają dość toksycznych substancji. Każdy człowiek jest jednak, inny, ma inne geny oddziedziczone po przodkach. Istnieje grupa osób w społeczeństwie, który komórki odpornościowe omyłkowo rozpoznają grzyba komensalnego, jako intruza najwyższej rangi i uruchamiają mechanizmy obronne, które mu szkodzą. Sytuacja ta, nie zmienia jednak, faktu, że dopóki grzyb pozostaje na ciele, dotąd przykre objawy będą się nasilać. Ponieważ Malassezia, powszechnie bytuje w środowisku i praktycznie jest na każdym ludzkim ciele, niemożliwe jest jego całkowite usunięcie.

Okazuje się, że grzyb Malassezia spp., w przeciwieństwie do Malassezia furfur , posiada nadprzeciętne właściwości. Potrafi stymulować nasz własny szlak cytokinowy, odpowiadający za odpowiedź immunologiczną. Jego obecność, powoduje, że komórki odpornościowe poczynają „szaleć”. Z tajemniczych powodów, neutrofile nagle napływają do pewnych obszarów skóry głowy i tu poczynają niszczyć komórki naskórka.

Wiedz, że łojotokowe zapalenie skóry, to nie tylko nieprzyjemna dermatoza, ale i niepokojący objaw, mogący świadczyć o rozwoju cukrzycy, albo zespołu metabolicznego.

Wyprysk łojotokowy – jak leczyć?

Miejscowo należy stosować cyklopiroksolaminę 1%, która działa zabójczo na grzyba. Ponadto, rekomendowane jest stosowanie jonów żelaza i srebra, które w znaczny sposób zaburzają metabolizm grzyba i jego rozwój. Przeciwzapalnie działają prostaglandyny i leukotrieny. Konieczne jest zastosowanie również środków antybakteryjnych, ponieważ pseudomonas aeruginosa Proteus sp. wzmagają rozwój zakażenia.

Cyklopiroksolaminę stosuje się ok. 2-3 razy na tydzień przez 4 tygodnie.

Według Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego najlepsze efekty w leczeniu przynosi cyklopiroksylamina, ketokonazol i pirytonian cynku. Jeśli zmimany dotyczą też nieowłosionej skóry, zaleca się stosowanie środków imidazolowych i glikokortykosteroidów. Na twarz zalecana jest kalcyneuryna.

Łojotokowe zapalenie skóry wymaga różnicowania z innymi chorobami skórnymi. Nierzadko konieczne jest wykonanie badania mikologicznego i antybiogramu. Jeśli, lekarz dostanie wynik z badania, na którym jasno będą wyszczególnione szczepy bakteryjne egzystujące na skórze chorego, może wdrożyć odpowiednie leczenie. 

Jeśli, na Twojej głowie pojawił się zwyczajny, drobnopłatowy łupież, dobrze jest zastosować apteczny szampon dostępny i w butelce i w saszetce, który zawiera w składzie ketokonazol, niszczący drożdżaki. Jeśli, po zastosowaniu dolegliwości nie miną, konsultacja lekarska będzie konieczna.

Nieeleganckie strupki, zaczerwienienia, rumień, ropne wykwity można współcześnie skutecznie leczyć. Pamiętaj, że chodzi o Twoje zdrowie, Twoje życie i Twój komfort. Brzydkie strupy mogą zniknąć, a ich miejsce zapełnią piękne włosy. Nie zwlekaj, działaj!