+ 48 71 889 80 00

ul. Ołtaszyńska 71a | 53-034 Wrocław

Bujne owłosienie to coś, co od setek lat jest czymś pożądanym u mężczyzn w każdym wieku i o ile do pewnego momentu życia nie ma z tym problemu, większość facetów w końcu spotyka się z czymś takim, jak łysienie. Wszystko zależy od genetyki i natężenia testosteronu – zwanego również „hormonem męskości”. Czy jednak samo łysienie jest nieodwracalne i nieuniknione? Niegdyś takim było, ale współcześnie żyjemy w czasach znacznie lepszych dla osób zmagających się z tym problemem. Przeszczep włosów stał się najczęściej wybieraną metodą terapii łysienia i, co najciekawsze, coraz więcej osób decyduje się na jego wykonanie nie tylko w walce z popularnymi zakolami czy łysiną plackowatą na czubku głowy. Przeszczep włosów jest coraz chętniej wykonywany celem zwiększenia bujności brody, tak modnej w dzisiejszych czasach.

Sposoby na przeszczep włosów na brodzie

Najbardziej popularnym i najchętniej wykorzystywanym w praktyce sposobem na przeprowadzenie zabiegu przeszczepu włosów na brodzie jest stosowanie metody o nazwie FUE, która wręcz została stworzona dla mężczyzn. Przede wszystkim jest bezpieczna, szybka i bardzo skuteczna – co najważniejsze, zabieg ma charakter punktowy, w związku z czym z dowolnego odcinka owłosionej skóry można pobrać pojedyncze mieszki włosowe (jak wspomnimy potem, nie tylko z tyłu głowy), nie powodując efektu łysienia gdziekolwiek indziej. Całość nie pozostawia też żadnej blizny, w związku z czym nie trzeba potem zapuszczać włosów celem ewentualnego jej ukrycia.

Coraz rzadziej stosowaną, choć niegdyś popularną metodą jest STRIP. Nazwę tę z angielskiego tłumaczy się jako „pasek” i jest w tym pewien sens, ponieważ zabieg ten polega na wycięciu pasa owłosionej skóry głowy, a następnie na jego podstawie przenoszenia mieszków włosa w miejsce docelowe, a zatem na brodę.

Kolejną metodą jest tak zwane BHT (Body Hair Transplant), które również odeszło do lamusa za sprawą szybszego FUE. Samo w sobie polegało na pobieraniu włosów przede wszystkim z miejsc innych niż głowa – czy to z pleców, czy też z torsu lub kończyn. Metoda ta jest i była najczęściej wykorzystywana przede wszystkim do zagęszczania włosów na brodzie, rzadziej – do uzupełniania braków i większych zmian w strukturze samego owłosienia. Zespoły mieszkowe są tutaj pobierane z miejsca dawczego specjalnym urządzeniem, a następnie pobrane wszczepy umieszczane są naturalnie w miejscu biorczych. Minusem tego rozwiązania jest konieczność pobierania dużej ilości próbek (nawet tysiąca grafów). Jest ono też bardzo długotrwałe i nierzadko nie zamyka się w jednej wizycie, choć to zależy też od ilości włosów, jakie są wymagane do przeszczepienia celem uzyskania upragnionego efektu.

Istnieje również metoda o tajemniczej nazwie S.A.F.E.R., która sama w sobie sugeruje bezpieczeństwo. Metoda ta znacznie upraszcza proces transplantacji za sprawą urządzenia, które jest w niej stosowanie. Stosuje on mikrocięcia, tuż po których mieszki włosowe są pobierane (dzięki podciśnieniu) z okolicy biorczej – specjalna końcówka pneumatyczna pozwala z kolei na ich „wbicie” w miejsce docelowe. Co ciekawe, technika ta wiąże się z bardzo małym ryzykiem uszkodzenia mieszków włosowych, z którym często ma się do czynienia w przypadku stosowania innych metod (mieszki uszkodzone są wymieniane na te zdrowe, co wydłuża czas trwania zabiegu w innych metodach). Metodę te stosuje się nie tylko w stosunku do brody, ale też chociażby brwi, wąsów czy samej głowy.

Jak to wygląda w praktyce?

Zdecydowanie podstawowym krokiem, który powinniśmy wykonać tuż po decyzji związanej z przeszczepem zarostu na brodzie jest zaprojektowanie nowego zarostu – musimy wiedzieć, jaki efekt chcemy finalnie osiągnąć. Swoje założenia i plany powinniśmy bazować na:

  • indywidualnych preferencjach – warto, żebyśmy inspirowali się konkretnym wyglądem osoby o podobnym wyglądzie do nas; coś, co podoba nam się na kimś innym nie zawsze sprawdzi się w naszym przypadku – warto więc podejść do tego bardziej praktycznie, biorąc pod uwagę swoje preferencje co do zarostu;
  • kształcie twarzy – to kształt twarzy w największym stopniu definiuje to, jak powinien wyglądać nasz zarost (nawet jeśli nasza ostateczna decyzja bazuje bardziej na guście); posiadając bardziej okrągłą twarz najchętniej stosuje się szeroki zarost – wąski zarost jest z kolei preferowany przez osoby ze smukłą, albo nawet podłużną twarzą; te ostatnie często decydują się na typową bródkę, bez umieszczenia włosów na policzkach;
  • planowanym efekcie i zmianach – zabieg będzie przebiegał inaczej, jeśli naszym celem będzie zagęszczenie brody, a nie jej poszerzenie czy radykalna zmiana jej wyglądu; jeżeli układ naszej brody obecnie nam pasuje, po prostu zdecydujmy się na to, żeby zwiększyć jej zagęszczenie.

Sama w sobie rekonstrukcja zarostu na brodzie polega zwykle na pobieraniu włosów z tyłu głowy i przeszczepianiu ich w miejsce docelowe. Pobieranie włosów właśnie z tego miejsca na głowie ma najwięcej sensu – włosy są tam najsilniejsze i nigdy nie wypadają (wystarczy spojrzeć na łysiejących już mężczyzn, by znaleźć praktyczne potwierdzenie tych słów). Dokładnym miejscem poboru jest zazwyczaj linia włosów na potylicy, która jest łatwa do późniejszego zamaskowania. Istnieje również inna opcja, w której włosy pobierane są z dolnej części brody (jeżeli jej pierwotna gęstość na to pozwala) – jest to zdecydowanie najlepsze, choć nie zawsze możliwe do realizacji rozwiązanie ze względu na to, że można dzięki temu przesunąć zarost w górę, ale też zachować pierwotną strukturę włosa oraz jednolity kolor brody. W końcu włosy na głowie, na bazie których przeszczepy wykonuje się najczęściej, są słabsze i nieco inne w dotyku, niż te znajdujące się właśnie na brodzie. Plusem jest również naturalny i nienaganny wygląd. Tak, jak jednak mówimy, przeczep włosów z brody w jej obrębie nie zawsze jest możliwy i po prostu „chciany” przez osoby decydujące się na poprawienie wyglądu własnego zarostu.

Jak prezentują się efekty przeszczepu włosów na brodzie?

Medycyna poszła do przodu i w dzisiejszych czasach przeczep włosów przeprowadzany jest w czasie jednej wizyty. Szybkie i bardzo precyzyjnie pobieranie materiałów pozwala na zamknięcie całego zabiegu nawet w czterech godzinach, choć wszystko zależy od tego, jak rozległe będą nasze plany związane z zarostem. Co ważne, zabieg jest nieinwazyjny i nie wymaga rekonwalescencji, jak chociażby w przypadku wielu zabiegów chirurgii plastycznej. Do pracy można więc wrócić do swoich obowiązków. Oczywiście, po całym procesie skóra będzie nie tylko podrażniona, ale też nieco uszkodzona – dzięki metodzie FUE gojenie następuje jednak bardzo szybko. Nie wymaga też żadnego przesadnego dbania o miejsce przeszczepu, w tym nawet osłaniania go przed promieniami słonecznymi.

To wszystko jednak nie oznacza, że efekt finalny jest widoczny od razu. Na rezultaty rekonstrukcji zazwyczaj musimy poczekać około pół roku – w wielu przypadkach zmiany widoczne są nawet dopiero po roku, co zależy jednak od indywidualnego przypadku oraz, jak już wcześniej zostało wspomniane, genetyki. Włosy po prostu muszą odrosnąć – pamiętajmy bowiem, że po przeszczepie w skórze pozostawiana jest wyłącznie cebulka włosowa (w czasie procesu włos właściwy wypada – stąd właśnie cały czas potrzebny na jego odrośnięcie i regenerację). Mimo wszystko, skuteczność zabiegu przeszczepu włosów na brodzie jest bardzo dobra – jako że przeszczepiamy włosy w obrębie naszego organizmu, o odrzuceniu nowych cebulek praktycznie nie może być mowy.

Podsumowanie

Przeszczep włosów na brodzie jest czymś, na co decyduje się coraz więcej mężczyzn – nie tylko za sprawą tego, że obecnie jest po prostu modny, ale też dlatego, że broda najczęściej jest kojarzona z czymś bardzo męskim. Na szczęście osoby, które naturalnie nie zarastają, a koniecznie chcą takowy zarost posiadać nie muszą daleko szukać – w Polsce zabiegi tego typu są wykonywane niemal wszędzie. Co więcej, w większości przypadków mamy tu do czynienia z bardzo skutecznymi sposobami, które pozwalają szybko osiągnąć wymierne efekty i cieszyć się zarostem już po szybkim czasie.

Co więcej, współczesne metody transplantacji włosów z brodą jako miejscem docelowym wcale nie oszpecają nas w innym miejscu – już dawno przestało stosować się metody wymagające pozbycia się większej ilości włosów (a nawet całych ich „placków”) z innych obszarów ciała. Współczesne metody, a przede wszystkim najskuteczniejsze, najbezpieczniejsze i najszybsze FUE, polegają na pobieraniu zaledwie pojedynczych mieszków włosów i bezpiecznym ich przenoszeniu na samą brodę. Często pobiera się je zresztą z samej brody, nie zagęszczając jej, ale przenosząc ją wyżej (nie każdy lubi zarastać na szyi, a często ma to miejsce – wtedy też można zdecydować się na zabieg). Pamiętajmy więc, że nie posiadając naturalnych predyspozycji genetycznych do owłosienia na policzkach i brodzie wcale nie jesteśmy skazani na młodzieńczy i „łysy” wygląd. Zabiegi są nie tylko powszechne, ale też przystępne, efektywne i w pełni bezpieczne, bo nie wywołujące większych powikłań. Warto więc się nad nimi zastanowić.