+ 48 71 889 80 00

ul. Ołtaszyńska 71a | 53-034 Wrocław

Historia lockdown w Polsce i na świecie w związku z Covid19

Przez rok świat, który znamy, zmienił się nie do poznania. Globalna pandemia koronawirusa spowodowała śmierć setek tysięcy osób. Podczas gdy poszczególne kraje starają się wprowadzać kolejne restrykcje i walczyć z groźnym wirusem, świat znajduje się w tak zwanym lockdownie. Skala pandemii nie przypomina nam niczego, czego doświadczyliśmy za swojego życia. O tym jaka jest historia lockdown w Polsce i na świecie dowiecie się czytając poniższy wpis.

Czym jest wirus sars cov 2

COVID-19 to zakaźna choroba układu oddechowego wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2 Wirus SARS-CoV-2 jest patogenem z rodziny koronawirusów. T choroba, która przenosi się droga kropelkową. Warto zaznaczyć, że większość infekcji takich jak przeziębienia, jest wywoływana właśnie przez koronawirusy, jednak właśnie obecny od 2019 roku na świecie covid jest uznawany za chorobę, która stanowi zagrożenie. Nawet jeśli wymagana jest hospitalizacja, proces infekcji tym konkretnym patogenem może przebiegać bezobjawowo i łagodnie, ale może też być poważny. Choroba COVID-19 pojawiła się po raz pierwszy w Wuhan w Chinach w grudniu 2019 r. Koronawirus, który podejrzewa się o wywołanie COVID-19, najprawdopodobniej pochodzi ze zwierząt, a ponieważ infekcja rozprzestrzeniła się na ludzi, patogen łatwo przenosił się z człowieka na człowieka.

Rozprzestrzenianie się covid

Wirus szybko rozprzestrzenił się w Chinach, a następnie zaczął rozprzestrzeniać się na całym świecie. Choroba COVID-19 pojawiła się po raz pierwszy w Wuhan w Chinach w grudniu 2019 r. Podejrzewa się, że patogen wywołujący COVID-19 jest pochodzenia zwierzęcego, a ponieważ infekcja rozprzestrzeniła się na ludzi, patogen przenosi się z człowieka na człowieka bez żadnych problemów. Wirus szybko rozprzestrzenił się w Chinach, a następnie zaczął rozprzestrzeniać się na całym świecie. W Polsce po raz pierwszy pojawił się w marcu 2020 roku i od tego czasu słowo koronawius i lockdown wciąż nam towarzyszą. W Polsce wprowadzono szereg działań i ograniczeń, które mają doprowadzać do ograniczania się transmisji wirusa.

Początki koronawirusa to gigantyczne kolejki w sklepach

Gdy 4 marca 2020 roku w Polsce pojawiła się informacja, że 1 osoba w kraju jest zakażona, ruszyła lawina różnego rodzaju działań. Z czasem liczba osób zakażonych zaczęła gwałtownie wzrastać, a 1 osoba chora nie robi już na nas wrażenia. W obecnej sytuacji, kiedy ilość zachorowań sięga nawet 30.000 osób na dobę, lockdown już nikogo nie dziwi. Jednak po kolei. Na początku transmisji wirusa pojawiły się fałszywe informacje, o zamknięciu wszystkich sklepów. Spowodowało to olbrzymie kolejki, co oczywiście sprzyjało transmisji wirusa. Sklepy jednak nie zostały zamknięte – takie działanie byłoby bezsensowne, ponieważ ludzie nie mieliby dostępu do pożywienia. Zdaniem epidemiologów, ilość osób w sklepach należało jednak ograniczyć.

Ograniczenie ilości osób w placówkach – kolejki w śniegu i mrozie

Już na samym początku epidemii ograniczono ilość osób, jakie mogą przebywać sklepach. Był to krok mocno dyskusyjny, ponieważ w związku z początkową paniką, dużo osób robiło spore zapasy. W związku z czym gigantyczne kolejki nie tworzyły się w sklepach, a przed sklepami. W okresie zimowym kupujący stali w śniegu i mrozie. Takie działania sprzyjały osłabieniu odporności i być może również przyczyniły się do wzrostu zachorowań. Jednak, jeżeli wszystkie te osoby stłoczyłyby się w sklepie, efekt mógłby być taki sam, a może nawet gorszy. W związku z tym przez większość czasu utrzymano ograniczenia w sklepach, a także cyklicznie zamykano i otwierano galerie handlowe.

Covid 19 – jakie obostrzenia wprowadzano?

Pierwsze obostrzenia, związane z zapobieganiem transmisji koronawirusa, weszły w życie już w marcu 2020 roku. Wtedy też zamknięto określone branże usługowo-handlowe w kraju. Salony fryzjerskie, kosmetyczne, rehabilitacyjne, hotele były zamknięte, a sklepy budowlane – w weekendy. Każda kasa w sklepie może pomieścić do trzech klientów. Są to nowe ograniczenia rządowe, które zaczną obowiązywać w kwietniu. Za naruszenie zasad grozi kara grzywny w wysokości 5000. Do 30 000 złotych. Każdy sklep (niezależnie od wielkości) i każdy punkt usługowy może pomieścić do iloczynu łącznej liczby kas fiskalnych i trzycyfrowego mnożnika. Takie rozwiązania miały zapewnić możliwość utrzymania dystansu społecznego.

Koronawirus lockdown – dlaczego?

Dlaczego jednak potrzebne były tak drastyczne działania? Ponieważ dzięki odległości, ryzyko zakażenia spadało. Jak wyjaśnił rząd, jeśli w sklepie jest pięć kas fiskalnych, w sklepie może przebywać jednocześnie 15 osób. Dzięki temu, na całej powierzchni sklepu miało znajdować się tylko tyle osób, że mogą trzymać od siebie bezpieczny dystans. To rozwiązanie okazało się jednak niewystarczające, ponieważ 16 kwietnia, czyli ponad dwa tygodnie później, dołączono nakaz zakrywania ust i nosa. Te zasady były jednak nieco mniej restrykcyjne, niż rok później.

Pierwszy lockdown

Pierwszym lockdownem nazywamy moment, kiedy w Polsce koronawirus w Polsce dopiero raczkował. Na przełomie marca i kwietnia 2020 wprowadzono szereg obostrzeń, wśród nich znalazł się również zakaz przemieszczania się poza sytuacjami uzasadnionymi (stwierdzanie, czy było to legalne nie leży w gestii mówienia o historii obostrzeń, więc temat ten pominiemy). Od marca nie funkcjonowały również placówki oświatowe. Doszło do tego, że w obliczu zamkniętych galerii handlowych, hoteli, sklepów z artykułami, które nie są niezbędne do przeżycia, prawdziwe oblężenie przeżywały również lasy. Dlatego właśnie zamknięto również lasy. Takie obostrzenia działały do połowy kwietnia, kiedy to przedstawiono plan, który miał stopniowo znosić restrykcje. Te jednak nie zostały zniesione na długo. Po wakacyjnej przerwie i wrześniowym otwarciu szkół, pandemia znów zaatakowała. Początkowo kraj został podzielony na strefy, a obostrzenia były uzależnione od ilości zachorowań w danym powiecie. W okresie świąt bożego narodzenia minister zdrowia mówił o odpowiedzialności i wprowadził limity. Zakazano również organizacji zabawy sylwestrowej, nie można jednak mówić o lockdownie, gdyż ten pojawił się dopiero kilka miesięcy później.

Drugi lockdown

O drugim lockdownie możemy mówić w marcu 2021 roku, kiedy to ilość zakażeń zaczęła oscylować w granicach 30 tysięcy przypadków zachorowań dziennie. Ze względu na znaczny wzrost infekcji, po którym nastąpił wzrost zajętości łóżek i respiratorów, zwłaszcza wzrost liczby zgonów. Obecna sytuacja w Polsce wymaga zdecydowanych działań. Od soboty 27 marca wprowadzono nowe zasady bezpieczeństwa. Są ważne do 9 kwietnia, co oznacza, że obejmą również okres wielkanocny. Podkreślano wówczas, że tylko solidarność i wzajemna pomoc mogą nam pomóc pokonać COVID-19. Jakie zasady wprowadzono? Zamknięte zostały duże sklepy meblowo-budowlane o powierzchni ponad 2000 mkw. Do tej pory centra i centra handlowe są zamknięte, z wyjątkiem sklepów spożywczych, aptek i drogerii, salonów informacyjnych i księgarni. Ponadto nowy limit zatrudnienia będzie dotyczyć placówek handlowych na rynku lub poczty: 1 osoba na 15m2 – w sklepie o powierzchni do 100m2, 1 osoba na 20 metrów kwadratowych – ponad 100 metrów kwadratowych sklepów. Kult religijny Od 27 marca będzie obowiązywał nowy limit liczby osób w miejscach kultu – każda osoba musi mieć 20 metrów kwadratowych. Obowiązek zakrywania ust i nosa oraz zachowania odległości 1,5 m od innych pozostaje niezmieniony. Żłobki i przedszkola przeznaczone są wyłącznie dla personelu medycznego. Ze względu na bezpieczeństwo dzieci i rodziców żłobki i przedszkola będą zamknięte. Wyjątkiem jest opieka nad dziećmi personelu medycznego i organów ścigania (w tym żołnierzy, policji i straży pożarnej). Nie mogły również działać salony fryzjerskie i kosmetyczne, a trenować mogły tylko osoby, które przygotowywały się do uprawiania sportu zawodowego. Czy 9 kwietnia będzie końcem obostrzeń? Wszystko zależy od transmisji wirusa, jednak od 27 marca sytuacja nie uległa zmianie tak bardzo, aby liczyć na to, że minister zdrowia podczas kolejnej konferencji zapowie koniec obostrzeń.

Restauratorzy najbardziej ograniczeni

Konsekwencje takiego zamrożenia mają największy wpływ na żywność. Po pierwszej fali pandemii branża nie podniosła się z długów i problemów, a dla wielu firm obecna sytuacja jest rzeczywiście „gwoździem” do trumny. -W okresie wakacyjnym i po ogłoszeniu „Drugiej śluzy w Gourmet” otrzymaliśmy sygnały od wielu pracowników, którzy odroczyli wypłatę wynagrodzeń. Wiele pytań dotyczy tego, jak odzyskać fundusze od zarządzania w przypadku upadku firmy. To jest teraz największy problem przedsiębiorców. Warto wspomnieć, że branża gastronomiczna jest zwykle otwierana, jako ostatnia. Mniej dotknięci są m.in. właściciele salonów kosmetycznych, gdyż te mogły funkcjonować zdecydowanie dłużej, czy też właściciele siłowni, gdyż tam wciąż trenują przedstawiciele sportu zawodowego. Placówki handlowe również radzą sobie, lepiej, mimo, że w Polsce liczba osób w sklepach została ograniczona, to wciąż zakupy są możliwe, a klienci odwiedzają swoje ulubione placówki.

Ilość testów a ilość zakażeń

Obecnie (drugi lockdown) mamy rekordowe wskazania zakażeń koronawirusem, warto jednak pamiętać, jak działają tego typu statystyki. Ilość zakażeń jest zależna od ilości wykonanych testów. Od września, po zmianie wytycznych przez Ministerstwo Zdrowia, pacjenci z objawami są poddawani priorytetowym badaniom. Przeprowadzono również kontrole prewencyjne osób, które zgłaszały się do domów opieki lub kierowane do schronisk, zakładów opieki zdrowotnej i domów opieki. Personel wykonujący zawody medyczne będzie również poddawany ciągłym badaniom. Od września polskie Ministerstwo Zdrowia zmieniło wytyczne, aby dać pierwszeństwo pacjentom z objawami. Przeprowadzono również kontrole prewencyjne osób, które zgłaszały się do domów opieki lub do schronisk, zakładów opieki zdrowotnej i domów opieki. Personel wykonujący zawody medyczne będzie również poddawany ciągłym badaniom. Premier zapowiada, że testy są konieczne i będziemy ich wykonywać coraz więcej. Koniec testowania będzie równoznaczny z końcem epidemii w kraju – dopiero jak wirus odejdzie w zapomnienie, będzie można przestać badać. Takie przeświadczenie obowiązuje również w innych krajach, polski rząd nie jest wyjątkiem. Działania zgodne z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia są podstawą przy zwalczaniu koronawirusa.

Maseczki a kominy

Mówić o obostrzeniach w kraju, koniecznie trzeba odnieść się również do tematu maseczek i kominów. Początkowo, pojawił się tylko nakaz zasłaniania ust i nosa. To, czym mamy zakrywać usta i nos zostało doprecyzowane dopiero w 2021 roku. Od tego momentu maseczki są naszym jedynym sposobem na zasłanianie ust i nosa. Wszystkie szale i kominy są zakazane. Jak wskazuje rząd, to jedyne rozsądne rozwiązanie, a wszystkie osoby powinny zrozumieć, że jest to uzasadniony interes nas wszystkich. Warto wspomnieć, że na terenie Polski nakaz zakrywania ust i nosa obowiązuje od początku pandemii. W okresie letnim, kiedy transmisja koronawirusa była mniejsza, można było w niektórych miejscach poruszać się bez maseczki na zewnątrz, jednak w środku nakaz zawsze obowiązywał i wciąż obowiązuje.

Godzina policyjna?

Jakie jeszcze obostrzenia w kraju mogą być wprowadzone? Już od jakiegoś czasu, zarówno rząd, jak i premier, wskazują, że możliwe jest wprowadzenie kolejnych ograniczeń, o ile tylko na terenie Polski liczba zachorowań będzie przekraczać 30 tys przypadków. Dlaczego 30 tys jest liczbą zaporową? Ponieważ, zgodnie z tym co zapowiadał premier, jest to granica wydolności naszego systemu opieki zdrowotnej. Powyżej 30 tys przypadków medycy nie będą w stanie skutecznie nieść pomocy chorym. W związku z tym mówi się o możliwości wprowadzenia godziny policyjnej, ta jednak obecnie nie obowiązuje.

Zamknięte granice

Warto również wspomnieć o zamkniętych granicach. Gdy premier po raz pierwszy ogłaszał, że nie można odwiedzać naszych sąsiadów, którzy również są w strefie Schengen, dla wielu osób był to ogromny szok. Zamknięcie granic niestety z przerwami, jednak wciąż obowiązuje. Niektóre osoby w związku z tym są w trudnej sytuacji. Zamknięte granice podzieliły rodziny i przyjaciół – od momentu wejścia do strefy Schengen w 2007 dla większości Polaków granica była tylko czymś umownym, a nie faktyczną zaporą.

Nowe obostrzenia, nowy plan walki z wirusem

Rząd regularne wskazuje, jakie będą nowe obostrzenia i ma nowy plan walki z koronawirusem. Obecnie mamy zakaz organizowania imprez masowych, zakaz funkcjonowania galerii i wiele innych. Ograniczenia bywają uciążliwe. Polacy wskazują, że najbardziej problematyczne są zamknięte przedszkoła i szkoły. Problemem są również samotne święta. Święta z resztą kolejne, bo już trzeci raz świętowaliśmy w pandemicznej rzeczywistości.

9 kwietnia 2021 – koniec lockdownu?

Wobec przetwarzania danych, które dostarcza nam ministerstwo zdrowia, możemy określić, że liczba nowych przypadków zachorowania nie maleje. Jak powiedział Morawiecki „to ilość zachorowań będzie wyznaczać dalsze działania”. Czy dalsze działania będą zaostrzaniem, czy luzowaniem restrykcji? Tego Morawiecki nie powiedział, ponieważ ciężko stwierdzić, jak zachowa się wirus. Czy przedszkola będą dalej zamkniete? Ile jeszcze to potrwa? Tydzień? I jaka będzie dalsza historia lockdownu? Przekonamy się w najbliższym czasie.